Materiały edukacyjne dla 6-latków – 13.04.2021r.

 

Zabawy guzikami.

Dzieci dostają po dziesięć guzików. Liczą je i podają ich liczbę.

  • Układanie dowolnej postaci z guzików. Nazywanie jej.
  • Segregowanie guzików pod względem kształtu.

 − Czym różnią się guziki?

Dzieci segregują guziki na te w kształcie koła, na kwadratowe i na trójkątne. Liczą guziki w każdym kształcie i układają przy nich kartoniki z odpowiednimi liczbami.

  • Segregowanie guzików pod względem liczby dziurek.

Dzieci segregują guziki na te z dwiema dziurkami, z trzema i z czterema. Liczą guziki z określoną liczbą dziurek i układają przy nich kartoniki z odpowiednimi liczbami.

  • Wyszukiwanie guzików mających dwie cechy: są w kształcie koła i mają cztery dziurki.

Dzieci szukają wśród swoich guzików takich, które spełniają te kryteria. Liczą, ile mają guzików okrągłych o czterech dziurkach.

− Na podstawie jakich innych dwóch cech możemy wyszukiwać guziki? (Np. w kształcie trójkąta, mające dwie dziurki; w kształcie kwadratu, z czterema dziurkami...).

Zabawy badawcze „Gdzie jest powietrze?”

  • Nadmuchiwanie balonów – obserwowanie ich powiększania się, wypuszczanie powietrza z balonów w kierunku własnych twarzy.
  • Obserwowanie przez okno drzew poruszających się na wietrze.
  • Wciąganie powietrza do płuc i wydychanie go przez papierową słomkę do kubeczka z wodą – obserwowanie powstających bąbelków.
  • Dmuchanie na paski bibuły zawieszone na nitce.
  1. uświadamia dzieciom, że powietrza nie można zobaczyć ani powąchać, lecz można poczuć, ale tylko wtedy, kiedy porusza się jako wiatr. Podkreśla znaczenie powietrza dla życia ludzi i zwierząt oraz jego wszechobecność wokół nas.

Karta pracy, cz. 3, str.79

Słuchanie opowiadania „Spotkanie z małym czarodziejem”.

W pewnym dalekim kraju żył mały czarodziej, który bardzo lubił zadbane, zielone miasteczka. Każdej wiosny razem ze swym kotem Mruczkiem wyruszał w świat i szukał miast pełnych czystych uliczek i domów, zielonych drzew, kolorowych, pachnących kwiatów, śpiewających ptaków i radośnie bawiących się dzieci. Pewnego dnia dotarł do pięknego miasta. Wszędzie w nim było czysto, zielono, dachy świeżo odmalowanych, niedużych domów lśniły w promieniach słońca, a w powietrzu roznosił się zapach kwiatów, których mnóstwo kwitło na balkonach. Nigdzie nie leżały śmieci, a dzieci grabiły grządki i sadziły warzywa w przedszkolnym ogrodzie. − Ha! Mój kocie. To przecież najładniejsze miasteczko, jakie kiedykolwiek widziałem – powiedział czarodziej. − Zobacz, jak tu czysto. Nigdzie nie leżą śmieci, chodniki i ulice są zamiecione, trawniki niezadeptane, drzewa nie mają połamanych gałęzi, a ptaki radośnie śpiewają, nie bojąc się, że źli ludzie zniszczą im gniazdka. W oknach widać uśmiechnięte twarze mieszkańców. Myślę, że wszyscy w tym miejscu muszą być bardzo szczęśliwi. Kiedy czarodziej tak się zachwycał, usłyszał nagle straszliwy hałas. Nie wiadomo skąd, przez środek głównej ulicy przebiegło czterech chłopców. To oni tak strasznie krzyczeli. Machali również kijami, pisali kredą po murach domów, rozdeptywali ukwiecone klomby, łamali gałęzie drzew i krzewów, rozrzucali papierki po zjedzonych cukierkach, a jeden strzelał z procy do wystraszonych wróbli i kawek, które ze strachu próbowały schronić się za kominami domów. − Cóż to było, mój kocie? – zdziwił się czarodziej. − Miauu! To chłopcy, którzy wcale nie dbają o swoje śliczne miasto i wszystko w nim niszczą − odpowiedział Mruczek. − Skoro tak – powiedział mały czarodziej – to dam im nauczkę. Zaczaruję miasteczko tak, aby stało się ono najbardziej szarym i najbardziej brzydkim miastem na świecie. I jak powiedział, tak zrobił. Podniósł swoją magiczną pałeczkę, wypowiedział zaklęcie i w jednej chwili całe miasteczko zrobiło się szare i brzydkie. Szare stały się kolorowe domy, zielone alejki i wszystkie kwiaty, szarzy zrobili się również chłopcy. Kiedy zobaczyli, co się stało, przestraszyli się nie na żarty.

W tym miejscu Rodzic przerywa opowiadanie i prosi dzieci, aby wymyśliły, co mogło wydarzyć się dalej, a następnie kontynuuje swoją opowieść.

Przestraszeni chłopcy podbiegli do małego czarodzieja i zawołali: − Co zrobiłeś z naszym miastem! Dlaczego tak je zaczarowałeś! − Ja? – zdziwił się mały czarodziej. – Przecież to wy chcieliście, aby wasze miasto było najbrzydsze na świecie. Przed chwilą to pokazaliście – spokojnie odparł czarodziej. − Myśmy wcale tego nie chcieli – bronili się chłopcy. − Nie? A kto łamał gałęzie, pisał po murach, straszył ptaki, deptał kwiaty, rozsypywał śmieci? Kto to wszystko zrobił, kochani? No kto? – odpowiedział czarodziej. Chłopcy bardzo się zawstydzili, zrobiło im się przykro, spuścili głowy, a w ich oczach pojawiły się łzy. Chcieli naprawić wyrządzone szkody. Poprosili czarodzieja, aby pomógł im przywrócić miasto do jego dawnego wyglądu. Obiecali również, że będą dbali o to, aby zawsze było piękne i czyste. Czarodziej ze zrozumieniem pokiwał głową i podarował chłopcom kolorowe pudełko. Umieścił w nim zadania do wykonania. Powiedział, że jeśli chłopcy je prawidłowo wykonają, wtedy czar pryśnie.

Rozmowa na temat opowiadania: ocena postępowania chłopców, wskazanie konsekwencji, jakie przyniosło ich zachowanie.

Karta pracy, cz. 3, str. 80

Zabawy na świeżym powietrzu – przyglądanie się drzewom i kwiatom, słuchanie śpiewu ptaków.

„Przyroda wokół nas”- wykonanie rysunku przedstawiającego świat przyrody, jaki chcielibyśmy mieć wokół nas.

Proszę przygotować na jutro gazety i 10 klocków.

Nasze dane

 Zespół Szkół i Przedszkola im. ks. prof. Józefa Tischnera w Domosławicach

32-860 Czchów

Domosławice 24

telefon: 14 663 54 20, 884 987 316

fax: 14 663 54 24

e-mail: zsdomoslawice@domoslawice.pl

bip1

Konsola diagnostyczna Joomla!

Sesja

Informacje o wydajności

Użycie pamięci

Zapytania do bazy danych