s. Agata Stężowska

         Do Szkoły Podstawowej w Domosławicach, która mieściła się jeszcze w starym budynku uczęszczałam w latach 1989/1990 – 1992/1993. Wychowawcą klasy był P. Stefan Piechnik, który uczył nas historii oraz zajęć technicznych. Nasza klasa była dość liczna i żywiołowa. Zarówno wychowawca jak i grono pedagogiczne miało z nami dużo kłopotów. Z tego co pamiętam to z wszystkimi w klasie miałam raczej dobry kontakt. Z koleżankami wymieniałyśmy się książkami, a z kolegami organizowaliśmy wyścigi rowerowe, kto pierwszy wróci do domu. Zawsze komuś robiło się jakiegoś psikusa np. buty w szatni się związało razem albo plecak otrzymywał dodatkową zawartość w postaci kamienia.

           Było dużo ważnych, ale też i śmiesznych sytuacji w szkole. To, co było dla mnie cenne to lekcje oraz przygotowania do olimpiady z języka polskiego z P. Smagowicz. Bardzo lubiłam rozwiązywanie zadań na matematyce z P. Sachą. Szczególnie zapadła mi w pamięci pierwsza odpowiedź historii. Zostałam zapytana o dzieje starożytnego Egiptu i niewiele na ten temat umiałam powiedzieć. Mam bardzo miłe wspomnienia z dwóch wycieczek rowerowych. W czasie pierwszej wycieczki pojechaliśmy do Dębna, natomiast rok później byliśmy w Wiśniczu.

        Bardzo cenne były dla mnie lekcje katechezy prowadzone przez Księdza Prałata Michała Kapturkiewicza, które w początkowych latach odbywały się na salce, a potem w szkole. Szczególnie utkwiła w mojej pamięci katecheza o powołaniu Samuela.

         Myślę, że szkoła zawsze ma wpływ na nasze dalsze życie, na podejmowane wybory. Na pewno jestem wdzięczna Rodzicom i Gronu Pedagogicznemu za wszelki trud i działania wychowawcze. Ciekawość świata, zainteresowania i pasje, są możliwe do odkrycia, gdy Rodzice i Pedagodzy inspirują do dalszych poszukiwań, gdy zapalają do szukania pytań i odpowiedzi.

        Obecnie jestem nauczycielem historii J w liceum prowadzonym przez siostry urszulanki we Wrocławiu. Nasza szkoła nie jest duża, ponieważ ma zaledwie 250 uczniów. Praca w zawodzie nauczyciela jest dla mnie pasjonująca. Najbardziej cieszę się z sukcesów uczniów. Nie tylko tych olimpijskich ale z tych codziennych: z dobrze napisanego sprawdzianu, pięknej odpowiedzi lub wzorowego wypracowania. Są uczniowie, dla których historia jest pasją i mają dużo pytań, ale są też tacy, którzy nie lubią tego przedmiotu i liczą lekcje do zakończenia. To zrozumiałe.

      Jaką mogę mieć radę dla uczniów: żeby zaprzyjaźnili się z tym, co trudne i wymagające; żeby słuchali, słuchali, słuchali i podejmowali własne decyzje oraz żeby dbali o przyjaciół.

Nasze dane

 Zespół Szkół i Przedszkola im. ks. prof. Józefa Tischnera w Domosławicach

32-860 Czchów

Domosławice 24

telefon: 14 663 54 20, 884 987 316

fax: 14 663 54 24

e-mail: zsdomoslawice@domoslawice.pl

bip1

Konsola diagnostyczna Joomla!

Sesja

Informacje o wydajności

Użycie pamięci

Zapytania do bazy danych